Strona 1 z 1

Jedi Knight: Jedi Accademy

PostNapisane: 28 grudnia 2006, o 12:14
przez koVaal
Jakiś czas temu zapoznałem się z tą gierką. Przy pierwszym odpaleniu nie mogłem odejść od komputera, tak mnie ona wciągnęła. Mamy tu akcję, strzelanie z broni energetycznych(i nieenergetycznych też), akrobatyczne wyczyny godne tych z Matrixa, potężne(i trochę słabsze ;) ) moce Jedi i Sith, no i oczywiście walkę mieczem świetlnym. Wszystko to we wszechświecie Gwiezdnych Wojen. W tej grze po prostu się zakochałem. Przeszedłem ją chyba z 10 razy i jeszcze mi się nie znudziła. Obecnie przymierzam się do 11 razu. :D Graliście w nią? Podzielcie się wrażeniami. :)

PostNapisane: 28 grudnia 2006, o 21:52
przez MARTIN ANN DRIMM
Jedi Academy to ta, w której samemu kreuje się postać?

PostNapisane: 29 grudnia 2006, o 10:48
przez koVaal
Tak(chociaż ta kreacja i tak jest mocno ograniczona).

PostNapisane: 3 stycznia 2007, o 02:57
przez Dragon_Warrior
ograniczona - nieograniczona ...
to jest gra o mieczach świetlnych i mocy ;) ... nikt się tam nie spodziewał statystyk ma miarę rpg'a ;)

Jakkolwiek rzeczywiście jest to wciąż jedna z najefektowniejszych gier wykorzystujących bardzo zwinnie ten radosny świat któremu bliżej do fantasy niż s-f ...
jedyny problem z academy to utrudniony względem outcasta cheat mode ...
czyli zamiast starego saberrealisticcombat_3 trzeba wklepac ze 2-3 razy więcej ;)

PostNapisane: 3 stycznia 2007, o 14:12
przez MARTIN ANN DRIMM
Mam tę grę i podchodziłem do niej ze cztery razy. O ile Jedi Outcast przeszedłem jednym ciągiem, o tyle Academy trafiła na marny okres czasowo - energetyczny i jakoś nie udało się skończyć. Gra musi być przyjemna, jeśli jest przynajmniej tak dobra jak Outcast.

W tę ostatnią grałem jakiś czas w sieci. Niebezpieczna gra. Piekielnie wciąga i spać potem nie daje...

PostNapisane: 3 stycznia 2007, o 14:16
przez koVaal
Jest, wg. mnie i ocen w sieci i czasopismach, dużo lepsza niż Outcast. :D

PostNapisane: 3 stycznia 2007, o 18:00
przez Dragon_Warrior
Outcast jest bardziej fabularny i nastawiony na historię Kayla ...
pierwsze 5 misji to tylko długie wprowadzenie do prawdziwej walki ...

Różnica jest także w pozomie trudności lokacji (walki sa podobne) - i mi Outcart podpadł właśnie chorym poziomem trudności zagadek ...
Bez solucji nie zobaczyłbym nawet miecza świetlnego ...

podczas gdy jak juz pisałem J:A to typowa gra akcji o mieczach świetlnych a nie bohaterze ;) ... wstyd sie przyznać ale i do mnie trafiła dzieki temu lepiej niż J:O :mrgreen:

PostNapisane: 4 stycznia 2007, o 21:20
przez MARTIN ANN DRIMM
Solucja? Przeszedłem tę grę i nie pamiętam trudności. Trudne były walki, to prawda, trzeba było podchodzić do nich wielokrotnie. A ostatnia stanowiła prawdziwe wyzwanie. Mimo to dało się przejść. Hm. Gdybym miał więcej czasu...

PostNapisane: 4 stycznia 2007, o 21:52
przez Dragon_Warrior
Marcinie to ja jestem pełen podziwu ...
bo u mnie było zupełnie na odwrót ;)
jedyną walką-koszmarem było starcie z Tavion ... bo strasznie szybka byla ...

a zagadni byly dla mnei irracjonalne ... szukanie jakis przycisków, kluczy tajnych przejsc ... solucja i to ze screenami ;) ... nawet pod koniec jak sie jakis ogien gasiło przecinajac rure z woda ... z nic bym sam nie wpadl ze to male cos to rura a tym bardziej z woda ;)