Strona 10 z 12

PostNapisane: 2 maja 2007, o 19:56
przez Agnieszka
I co - znalazła się ta gra? O "zanurkowaniu się" na śmierć?

PostNapisane: 2 maja 2007, o 21:08
przez Lafcadio
A musi być koniecznie o tym samym? ;] Chcesz emocji czy czy konkretnego wydarzenia?

W Tomb Raiderze (i nie tylko) możesz pozwolić bohaterce się utopić. Więc możnaby to podciągnąć pod "zanurkowanie się na śmierć", bo ona to robi często. A wiadomo... nosił wilk razy kilka...

PostNapisane: 3 maja 2007, o 08:58
przez Agnieszka
A po co ta bohaterka to robi? Albo dlaczego? Chce być jeszcze większym babochłopem? :mrgreen:

Wolałabym coś o męskiej rywalizacji...

PostNapisane: 3 maja 2007, o 10:00
przez Lafcadio
Lara Croft to taka hiena cmentarna. Jak groby są starsze niż kilkaset lat to ludzie sobie wyobrażają, że można tam wchodzić i robić co im się podoba :roll: I ona to robi bo jest bogata, zdekandenciała i nie ma co robić, więc sobie kolekcjonuje ;]
Jak Lara z kimś rywalizuje, to jakby dwóch facetów rywalizowało ;]
Zresztą tak trzymasz się tej rywalizacji. Innych treści filmowych nie kultywujesz? :P

PostNapisane: 3 maja 2007, o 18:11
przez Agnieszka
:shock: Co sobie kolekcjonuje? Jakoś ciągle chcesz rozmawiać o tym babochłopie (przepraszam - pięknej kobiecie :mrgreen: ) Lafcadio... najwyraźniej Ci się podoba :P . Sorry, dla mnie jest nieciekawa, już mi o niej opowiadaliście... Pytam o nią z grzeczności :> .

Na chwilę obecną w temacie "samego dobra w grach" interesuje mnie wyłącznie rywalizacja między mężczyznami, Nexus coś o tym wspominał... ale to za mało :mrgreen: .

PostNapisane: 3 maja 2007, o 20:25
przez Lafcadio
Agnieszka napisał(a)::shock: Co sobie kolekcjonuje? Jakoś ciągle chcesz rozmawiać o tym babochłopie (przepraszam - pięknej kobiecie :mrgreen: ) Lafcadio... najwyraźniej Ci się podoba :P . Sorry, dla mnie jest nieciekawa, już mi o niej opowiadaliście... Pytam o nią z grzeczności :> .

Wymieniam jako przykład bo popularna gra jest. Lara w moim typie nie jest. Wolę takie bardziej kobiece istoty, choć nie ukrywam, że kręcą mnie kobiety wyemancypowane ;]
PS. A kolekcjonuje to co znajdzie na wyprawach. Przeważnie takie stare rzeczy.

Agnieszka napisał(a):Na chwilę obecną w temacie "samego dobra w grach" interesuje mnie wyłącznie rywalizacja między mężczyznami, Nexus coś o tym wspominał... ale to za mało :mrgreen: .

To Nexus musi podać przykład, bo mnie nic do głowy nie przychodzi.

PostNapisane: 3 maja 2007, o 20:40
przez Ixolite
Gry sieciowe zapewne, bezpośrednia rywalizacja z innymi graczami, o punkty, miejsca w rankingach i wieczną chwałę i uwielbienie...

PostNapisane: 3 maja 2007, o 20:49
przez Lafcadio
Sądzę, że Agnieszce jednak chodziło o fabułę o rywalizacji...

PostNapisane: 3 maja 2007, o 21:02
przez Ixolite
Nexus raczej o fabule nie mówił. Agnieszka zamieszanie wprowadza :yyk:

PostNapisane: 3 maja 2007, o 21:29
przez Agnieszka
Ja? Cóż, skoro tak uważasz Ixolite...

PostNapisane: 16 maja 2007, o 11:55
przez MARTIN ANN DRIMM
No cóż. Rywalizacja jest niemal w każdej grze sieciowej, ale tu raczej chodzi o przeżycia związane z filmem "Wielki błękit". Jeśli o mnie chodzi, większych przeżyć doznałem grając w "Planescape Torment", gdzie główny bohater żyje od kilku tysięcy lat, nie może umrzeć, co więcej, nie pamięta swoich przeszłych wcieleń, a jedyną wskazówką, jaką posiada jest tekst wytatuowany na jego pokrytych bliznami plecach. Potem poznaje (cząstkowo) swoją historię, to, jakich niecnych czynów się dopuścił (Dejonara), aż wreszcie dociera do Fortecy Żalu, gdzie integruje się ze swoimi innymi wcieleniami i z własną śmiertelnością, a potem - zostaje skazany na Wieczną Wojnę. "Co może zmienić naturę człowieka?". Teraz, gdy przypominam sobie outro, mam łzy w oczach.

Również większe od "wielkobłękitowych" przeżyć doznałem grając w "Gabriela Knighta 3", który wraz z Grace Nakimurą starał się odkryć tajemnicę Rennes le Chateau. Jego sen, gdy widzi wampiry wchodzące do ich pokoju, i reakcja, gdy zakłada amulet swojej partnerce, do dzisiaj wywołuje ciepło na sercu. Relacje Gabriela i Grace, dialogi, muzyka... Słynna teoria sang real, królewskiej krwi, czyli potomstwa Chrystusa, która została zawarta w prostej literowej zagadce zamieniającej sang real na san greal - czyli świętego graala. I zakończenie rozdzierające i smutne, gdy zagadka zostaje rozwiązana, ale Grace odchodzi...

PostNapisane: 19 maja 2007, o 20:16
przez Agnieszka
Marcin Przybyłek napisał(a): "Co może zmienić naturę człowieka?". Teraz, gdy przypominam sobie outro, mam łzy w oczach.

I zakończenie rozdzierające i smutne, gdy zagadka zostaje rozwiązana, ale Grace odchodzi...


Jeśli gry pobudzają wrażliwość... i jeśli ma to swoje odzwierciedlenie w realium ;) - jestem skłonna zobaczyć w nich odrobinę dobra...

PostNapisane: 19 maja 2007, o 22:17
przez olivier
ech, zalezy, jakie gry...
strzelanki raczej nie :) ale sa inteligentne gry, z ktorych mozna wyniesc wiecej, niz znajomosc broni...

- Marcinie, a ten Gabriel Knight, jak jest osiagalny...?

PostNapisane: 21 maja 2007, o 07:47
przez Lafcadio
Można spiracic, wypalic na płytki i grac. Ja tak przeszedłem dwójkę, wstydzę się oczywiście, ale po przejściu pozbyłem się dowodów rzeczowych ;]
A trójkę miałem z którymś Clicku. Jeszcze jedynka mi została do przejścia. Wiadomo jak tego z czasem dokonam ;]

PostNapisane: 31 maja 2007, o 18:21
przez MARTIN ANN DRIMM
olivierze, nie wiem. Mam swojego na półce i osiągam go wyciągając do niego rękę ;)