Equilibrium

Rozmowy o kinie, filmach i tym podobnych.

Moderator: Ekipa Forum

Postprzez Nexus » 14 stycznia 2007, o 12:17

Harkonnen2, w zalewie badziewia widać perełki :) Inna sprawa gdybyś miał same diamenty... po prostu wyróżnia się na tle obecnych produkcji. Rzeczywiście oba wymienione filmy bardzo mocno są zaakcentowane, ale umiejętne kopiowanie i sklejanie też wymaga kunsztu :)
"- Have you ever retired a human by mistake?
- No.
- But in your position that is a risk."
Avatar użytkownika
Nexus
 
Posty: 570
Dołączył(a): 22 listopada 2006, o 22:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Harkonnen2 » 14 stycznia 2007, o 20:54

Dlatego też nie napisałem, że to zły film, a jedynie stwierdziłem fakt, że powiela to co już było. No i fakt, obecnie ciężko o coś faktycznie dobrego, więc łatwiej jest napisać o dobrym filmie, że jest wybitny.

:)

Reasumując, film dobry, nawet bardzo, jednak nie całkiem arcydzieło :)
...ale może ja się nie znam...
Avatar użytkownika
Harkonnen2
 
Posty: 8
Dołączył(a): 12 stycznia 2007, o 00:56

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 23 stycznia 2007, o 17:46

Hm. Tak się zastanawiałem, czy po tym wszystkim zaniżę temu obrazowi ocenę i... nie. Tak, film ma wady, ale je, w moim odczuciu, PRZEKRACZA czymś innym. Ma wspaniałą formę, która staje się metaprzekazem, jak rytm w muzyce, jak rytm w wierszu, jak brzmienie słów, a nie ich treść. No way. Myślałem też o uwadze, że ci ludzie biorący prozium mogli być czymś w rodzaju psychopatów. Całkiem ciekawe spostrzeżenie ;)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Postprzez Nexus » 26 stycznia 2007, o 21:04

Marcin Przybyłek napisał(a):Tak się zastanawiałem, czy po tym wszystkim zaniżę temu obrazowi ocenę


Co to jest to "wszystko" Marcinie? Nasze wypowiedzi?
"- Have you ever retired a human by mistake?
- No.
- But in your position that is a risk."
Avatar użytkownika
Nexus
 
Posty: 570
Dołączył(a): 22 listopada 2006, o 22:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Kasiek20 » 28 stycznia 2007, o 12:44

A ja ten film uwielbiam. I dziś obejrzę to jeszcze raz, jeśli siostra gdzieś płyty nie zapodziała. :mrgreen:

[ Dodano: 2007-01-28, 21:39 ]
Obejrzałam. Co dziś podobało mi się najbardziej? Uśmiech Kleryka na samym końcu...
Zobaczcie jak rośnie piesek którego uratowałam od śmierci głodowej: http://malamut-aga.atspace.com/nowa_gal ... ivak6.html
Avatar użytkownika
Kasiek20
 
Posty: 141
Dołączył(a): 14 grudnia 2006, o 11:39
Lokalizacja: Lublin

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 8 lutego 2007, o 21:18

Nexus napisał(a):Co to jest to "wszystko" Marcinie? Nasze wypowiedzi?


Tak :mrgreen: Chyba tak. Dawno mnie tu nie było i trochę się pogubiłem ;)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Postprzez Agnieszka » 1 kwietnia 2007, o 11:19

Okropny ten film. Nie podoba mi się.
Agnieszka
 
Posty: 1542
Dołączył(a): 12 grudnia 2006, o 06:50

Postprzez Nexus » 1 kwietnia 2007, o 15:48

Masz prawo :D Ale to nie znaczy, że nie da się tego zmienić :mrgreen:
"- Have you ever retired a human by mistake?
- No.
- But in your position that is a risk."
Avatar użytkownika
Nexus
 
Posty: 570
Dołączył(a): 22 listopada 2006, o 22:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 11 kwietnia 2007, o 14:21

Tak, Agnieszko. Obejrzyj go drugi raz. I trzeci. I czwarty. Aż Ci się spodoba :mrgreen:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Postprzez Lu » 16 kwietnia 2007, o 00:14

Obejrzałam wczoraj po raz pierwszy. Bardzo fajny!
Zdążyłam już omówić film ze znajomymi i spotkałam się z opinią ze film ten jest "płytki". Teraz zastanawiam się co to znaczy "płytki" . Czy chodzi tu o wielosć wątków ? Jeśli tak, to film napewno nie jest "płytki" :)
Zasadę zachowania energii traktuję bardzo poważnie, jako zasadę zachowania energii na później.
Avatar użytkownika
Lu
 
Posty: 533
Dołączył(a): 23 września 2006, o 09:42

Postprzez Agnieszka » 26 sierpnia 2007, o 20:03

Marcin Przybyłek napisał(a):W tym filmie są świetnie pokazane uczucia i od-czucia. Preston przesuwa palce po poręczy - dodany jest dźwięk rury i dźwięk szurania, przesuwa palce po ścianie i wyrwach po kulach, widać, że każdy kontakt z nierównością powoduje reakcję emocjonalną, strzelanie do psów i przeskoki kamery. Kiczowate bibeloty - wywołujące niezaprzeczalne uczucia. I oczywiście muzyka będąca czystym zapisem emocji.


W filmie podobało mi się jedynie kilka scen. Właśnie ze względu na pokazane emocje:
- zerwanie folii z okna (najpierw zadrapanie tylko, dopiero potem niecierpliwe jej usunięcie) - było dla mnie jak symboliczne nowe narodziny. Widok zalanego słońcem i tęczą miasta za oknem,
- rozstrzelanie psów. Scena, kiedy Preston trzyma na rękach psa, ten liże go po twarzy, piszczy...
- Preston biorący psa na ręce w świetle poranka, dookoła ludzkie trupy...
- Preston i Mary (w różowej sukience) siedzący naprzeciwko siebie przy stole na dzień przed jej spopieleniem, ich dłonie spotykające się na blacie,

Muzyka musiała być dobrze wkomponowana w film... bo jej nie słyszałam :D .
Ale też nic muzycznego nie pozostało mi w głowie po obejrzeniu filmu.

Poza tym - przeżyłam rozczarowanie. Obraz zdecydowanie nie dla mnie, nie sądzę aby była choćby nikła szansa na to, że obejrzę go drugi, trzeci czy czwarty raz... (teraz był pierwszy, nikt chyba nie uwierzył w to, co napisałam w Prima Aprilis ;) ).
Film nie ma też raczej żadnych szans na zajęcie sensownej miejscówki w moim małym rankingu filmów zapamiętanych... Szkoda - liczyłam na więcej...

Nie bijcie :mrgreen: .
Agnieszka
 
Posty: 1542
Dołączył(a): 12 grudnia 2006, o 06:50

Poprzednia strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron