Matrix

Rozmowy o kinie, filmach i tym podobnych.

Moderator: Ekipa Forum

Postprzez Nexus » 7 grudnia 2006, o 11:08

Ja również nie oglądam i nie czytam spojlerów. Trudno opisującym zachować obiektywność w ocenie, a przeczytanie suchego streszczenia zabija całą przyjemność z oglądania. M2 i M3 oglądałem bez żadnych oczekiwań i obciążeń opiniami innych. Krzywa zjeżdżała z definicji. Jedynka zaskoczyła światem, a reszta już tylko ciągnęła temat. No mogło się oczywiście okazać w M3, że całość była jedną wielką grą i Neo wylogował się przyciągając łokcie :mrgreen:
"- Have you ever retired a human by mistake?
- No.
- But in your position that is a risk."
Avatar użytkownika
Nexus
 
Posty: 570
Dołączył(a): 22 listopada 2006, o 22:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez koVaal » 7 grudnia 2006, o 11:26

Ehh.. Też chciałbym chodzić do kina tak bez żadnego nastawienia, ale mam takiego kolegę, który zawsze jak oglądnie jakiś film, to zaraz opowiada (potrafi dokładnie opowiedzieć całą fabułę, zdradzić tajemnice itp, zanim zdążę go powstrzymać). :lol:

Edit - interp
Ostatnio edytowano 7 grudnia 2006, o 12:06 przez koVaal, łącznie edytowano 1 raz
Would you love a monsterman? Would you understand a beauty of the BEAST?
Avatar użytkownika
koVaal
 
Posty: 262
Dołączył(a): 22 października 2006, o 08:15
Lokalizacja: Kraków

Postprzez krisu » 7 grudnia 2006, o 12:56

koVaal, następnym razem jak zacznie spojlerować,to Ty go z Basi , zmuś mu system do restartu. :mrgreen:
Avatar użytkownika
krisu
 
Posty: 61
Dołączył(a): 30 listopada 2006, o 17:38
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Postprzez koVaal » 7 grudnia 2006, o 14:48

:mrgreen: Ostatnio jak zaczął spojlerować, to nad głową zawisł mu bokken
Would you love a monsterman? Would you understand a beauty of the BEAST?
Avatar użytkownika
koVaal
 
Posty: 262
Dołączył(a): 22 października 2006, o 08:15
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Tixon » 7 grudnia 2006, o 16:11

Marcin Przybyłek napisał(a):
Zależy, jak na Matrix się spojrzy. Dla mnie był to film znakomicie zrealizowany, gdzie każda scena i postać były symboliczne. Dziadek w westybulu, spiralne schody, posadzka ułożona w czarno białą szachownicę.

Jako jedyny film w historii (mojej historii ;)) Matrix pokazywał w sposób przeżyciowy, a nie teoretyczny, czym jest świadomość, a czym podświadomość (świadomość - Matrix, podświadomość - realium). Rozmowy z Wyrocznią i pokazanie, że wybraniec sam sobie toruje drogę były znakomite, podobnie jak większość rozmów z Morfeuszem.


Podpisuję się pod tym. Jedynkę równie dobrze ogląda się jako film akcji z niesamowitymi efektami specjalnymi, lecz efekty te nie zabierają głębi Matrixa. Genialna forma i znakomita treść.

Animatrixy też mają to coś - piekne anime (z jedną komputerową animacją) + ciekawa i miejscami tajemnicza fabuła... Ulubiona to oczywiście z Samurajem :)
Natomiast reszta... Dobre filmy, ale treści to mają niewiele;/
Avatar użytkownika
Tixon
 
Posty: 134
Dołączył(a): 7 grudnia 2006, o 15:25
Lokalizacja: Piła

Postprzez Malta » 7 grudnia 2006, o 17:55

Marcin Przybyłek napisał(a):Pod tym z kolei podpisuję się ja :mrgreen: Także nie oglądam trailerów i spoilerów. Chodzę na filmy z nastawieniem lekko sceptycznym i dokumentnie żadnymi oczekiwaniami. Dlatego - i to dedykuję wszelkim malkontentom - nie można mnie rozczarować, bo się na nic nie nastawiam.
Ha! Mam Was! Mam Was! :mrgreen:


Guzik z pętelką, mój Drogi. Ja też się nie nastawiam, nie oglądam trailerów, nie czytam spoilerów. Jednak trójka i dwójka Matrixa są marniutkie. Też nie mam oczekiwań, staram się być obiektywna (uczciwość krytyka literackiego i filmowego zobowiązuje). Nie jestem typem z Loży Szyderców, a jednak MNIE-SIĘ-MATRIX-NIE-PODOBAŁ.

Chłopaki pytają, dlaczego uznany został on za arcydzieło. Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie: ano dlatego, Panowie, że film - wytwór kultury, dał inspiracje dla kreatorów innych wytworów kultury: stworzono okulary słoneczne "Marix", modę
a la Matrix, grę komputerową, itd.
Nie beę się rozdrabniała i pisała szczegółowo dlaczego tak jest - myślę, że każdy pojął. (Unikam bycia belfrem w domu, zrozumcie, nie chcę być prof. Bladaczką.)
If you want to kiss the sky, better learn how to kneel
Malta
 
Posty: 20
Dołączył(a): 27 listopada 2006, o 14:32

Postprzez Nexus » 7 grudnia 2006, o 18:41

Eeee... ja nie pytałem dlaczego został uznany za arcydzieło, tylko dlaczego chcą go zrobić takowym. Oczywiście, że jego wpływ na kulturę masową był wielki i trudno nie zauważyć, że swego czasu była moda na "Matrixa". Ale jak to zwykle bywa, szybko przemija i tylko najwytrwalsi pozostaną na placu boju. Z tą inspiracją byłbym trochę ostrożny. Bliższe jest to kopiowaniu niż tworzeniu czegoś nowego, opartego na świecie Matrixa.
"- Have you ever retired a human by mistake?
- No.
- But in your position that is a risk."
Avatar użytkownika
Nexus
 
Posty: 570
Dołączył(a): 22 listopada 2006, o 22:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Lafcadio » 7 grudnia 2006, o 20:09

Nexus napisał(a):Bliższe jest to kopiowaniu niż tworzeniu czegoś nowego, opartego na świecie Matrixa.

Który sam zresztą całą masę wziął - z Dicka, coby daleko nie szukać.
One individual always has the answers to our problems
One individual is always there when called upon
No mortal can deter this individual
Lafcadio, This Person Is You!

"włączyłem tlen tylko po to, aby powiedzieć, że niezłe z ciebie ciacho" - Haven
Avatar użytkownika
Lafcadio
Webmaster
 
Posty: 977
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:54
Lokalizacja: z Gamedec Zone

Postprzez Tixon » 7 grudnia 2006, o 21:27

Który sam zresztą całą masę wziął - z Dicka, coby daleko nie szukać.

A jak będziemy szukać dalej, to dojdziemy do motywu życia - teatru. Już z antyczności :>
Thinking about you... Luna
Avatar użytkownika
Tixon
 
Posty: 134
Dołączył(a): 7 grudnia 2006, o 15:25
Lokalizacja: Piła

Postprzez Lafcadio » 7 grudnia 2006, o 21:31

W niektórych aspektach napewno. Ale Dick jest cholernie widoczny w tym filmie.
One individual always has the answers to our problems
One individual is always there when called upon
No mortal can deter this individual
Lafcadio, This Person Is You!

"włączyłem tlen tylko po to, aby powiedzieć, że niezłe z ciebie ciacho" - Haven
Avatar użytkownika
Lafcadio
Webmaster
 
Posty: 977
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:54
Lokalizacja: z Gamedec Zone

Postprzez Malta » 7 grudnia 2006, o 22:31

Nie tylko Diock. Któreś z opowiadań Serga-Wiśniewskiego też jest. ;)
If you want to kiss the sky, better learn how to kneel
Malta
 
Posty: 20
Dołączył(a): 27 listopada 2006, o 14:32

Postprzez Lafcadio » 7 grudnia 2006, o 22:37

Adler i Piątkowski dostrzegli też coś z Lema ;] Bodajże z "Niezwyciężonego".
Nawiasem mówiąc, jest tam też sporo inspiracji dragonballem (niestety :| ), bardzo widoczne w walce ze Smithem w Rewolucjach.
One individual always has the answers to our problems
One individual is always there when called upon
No mortal can deter this individual
Lafcadio, This Person Is You!

"włączyłem tlen tylko po to, aby powiedzieć, że niezłe z ciebie ciacho" - Haven
Avatar użytkownika
Lafcadio
Webmaster
 
Posty: 977
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:54
Lokalizacja: z Gamedec Zone

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 8 grudnia 2006, o 11:39

Przestańcie, na bogów znanych i nieznanych. Myśl twórców biegnie równolegle. Nie pakujcie Wachowskim, z czego czerpali, bo nie musieli z niczego.

Dukaj w recenzji I części gamedeka napisał, że jest bardzo podobna do Anime. W owym czasie nie miałem niemal żadnego pojęcia, czym jest ten kierunek, czy komiksowy odpowiednik - manga.

Dziennikarz Gazety Wyborczej w wywiadzie pytał, czy czytałem Stalowego Szczura, bo Gamedec jest do niego bardzo podobny. Zdziwił się, gdy usłyszał, że nie czytałem.

Podobnie wiele osób pyta, czy znam Chandlera, czy wiem kim jest Sam Spade, Slaine był przekonany, że część patentów wziąłem z sagi o Ragnarze (Warhammer 40 000), a ostatnio na falkonowym spotkaniu mawete stwierdził: "no ale Neuromancera czytałeś, nie gadaj".

Tymczasem Chandlera nawet zdania nie przeczytałem, nie wiem, kim jest Sam Spade, gdy pisałem II, nie miałem pojęcia o przygodach Ragnara, nie czytałem nie tylko Neuromancera, ale w ogóle niczego przypominającego cyberpunk.

Czytałem za to Lema, a jakoś tego autora nikt mi nie wypomina :mrgreen:

Więc spokój. Nie ważne jest - i to chcę podkreślić, w mordę - nie ważne jest, czy ktoś mówi o czymś, o czym mówili już inni. Nie. To nie jest ważne. Ważne jest JAK to mówi. Gdyby ważna była tzw. oryginalność, bardzo nadmuchana w niektórych kręgach, to książki Antoine'a de Saint-Exupery'ego byłyby kompletnymi śmieciami, bo co jest oryginalnego w opisie nocnego lotu?! Dość, dość, dość tych bzdur. Kłania się tu pojęcie wielopoziomowości, któe - używając dużego skrótu - mówi, że miłość na najniższym poziomie rozwoju osobowości różni się od nienawiści na tym samym poziomie w bardzo niewielkim stopniu, za to nie ma praktycznie NIC wspólnego z także miłością, ale na najwyższym poziomie rozwoju osobowości. Żeby tę frazę nieco rozjaśnić: utwór może mówić niby O TYM SAMYM co inne, ale istotne jest JAK, czytaj, Z JAKą WRAżLIWOśCIą o nim traktuje, czyli Z JAKIEGO POZIOMU NA TEMAT PATRZY. I wtedy okazuje się, że TO SAMO widzą tylko ludzie z ograniczoną wrażliwością. Przykład: czasami ktoś na szkoleniu (szkolę nie tylko ludzi z wyższym wykształceniem i na wysokim poziomie ;)) na mnie spojrzy i mówi (po trzecim piwie): "a wiesz, Marcin? mam zznajomego, wygląda dokkładnie jak tty. Też jest łysy". A ja wtedy sobie myślę: "nie widzisz, durniu, moich delikatnych rysów i porównujesz mnie do kkkolegi spod budki?" :mrgreen: Wracając do tematu, nie zamieniajcie się w katalogi pomysłów i odniesień, bo REDUKUJECIE dzieło i odrzucacie wielkie JAK. Odrzucacie wrażliwość. Na przykład Lafcadio (jest z ekipy, więc można go skopać ;)). Porównujesz "Because I choose to" wypowiedziane przez Neo do animowych ględ. Na bogów! Odrzucasz kontekst i całość! A dalej, (tu padam na kolana i modlę się o Twoje zbawienie :mrgreen: ) porównujesz Matrixa do Dragonballa. O, mesjaszu. Gdzie jesteś. Przybądź i zdziel gazetą Lafcadia :mrgreen: Zdziel go z sercem i miłością i zdejmij błony z gałek ocznych :mrgreen:

No. Ulżyło mi.
Ostatnio edytowano 22 grudnia 2006, o 21:50 przez MARTIN ANN DRIMM, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Postprzez koVaal » 8 grudnia 2006, o 12:04

Hmm... Wachowscy sami przyznawali się, że byli zafascynowani mangą i anime (zwłaszcza "Ghost in the Shell").
A co do wykorzystywania motywów, które już gdzieś tam były, to mnie zwrócono kiedyś uwagę, że pisząc jeden cykl, ściągnąłem motyw wykorzystywania magii z "Necrosis", którego wtedy jeszcze nie czytałem. Potem przeczytałem i się zdziwiłem, bo rzeczywiście były duże podobieństwa :mrgreen:
Would you love a monsterman? Would you understand a beauty of the BEAST?
Avatar użytkownika
koVaal
 
Posty: 262
Dołączył(a): 22 października 2006, o 08:15
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Tixon » 8 grudnia 2006, o 12:32

koVaal napisał(a):Potem przeczytałem i się zdziwiłem, bo rzeczywiście były duże podobieństwa

Ba, Khil nazwał swego bohatera tym samym imieniem, co w Necrosis występuje.
Marcin Przybyłek napisał(a):dalej, (tu padam na kolana i modlę się o Twoje zbawienie :mrgreen: ) porównujesz Matrixa do Dragonballa.

Bo ta walka, po dodaniu Dbolowego otoczenia, niczym nie wyróżniała się z pozostałych. Jedyne co ją różni, to brak ładowania mocy i efekty specjalne. A reszta (wbijanie w ziemię, przebijanie przez ściany) to ten sam cukierek, w innym opakowaniu :)
__________
Ba, mało tego, porównajmy walki Neo - Agent w każdej części.
Pierwsza jest efektowna, ale posiada też głębię. Patrzenie na schody i zaniechanie ucieczki. Uwolnienie się z uścisku Agenta zamykającego go w "Mr Anderson"...
A co mamy dalej? Walka z kilkunastoma Agentami na raz, gdzie skacze, biega tłucze... I jedna scena z próbą skopiowania Neo...
Część trzecia - ulica wypełniona agentami. Deszcz. I walka z tym, co posiadł moc wyroczni. Oraz "Wszystko co ma początek, ma też i koniec".
Avatar użytkownika
Tixon
 
Posty: 134
Dołączył(a): 7 grudnia 2006, o 15:25
Lokalizacja: Piła

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron