300

Rozmowy o kinie, filmach i tym podobnych.

Moderator: Ekipa Forum

300

Postprzez Materius » 31 marca 2007, o 13:01

300 to pełna energii i tragizmu opowieść o bitwie pod Termopilami, podczas której król Spartan Leonidas wraz z trzystoma wojownikami stawił czoła ogromnej armii perskiej pod wodzą króla Kserksesa. Co o nim sądzicie :?:
Nobody is perfect. My name is Nobody.
Avatar użytkownika
Materius
 
Posty: 220
Dołączył(a): 24 stycznia 2007, o 15:00
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez olivier » 31 marca 2007, o 23:01

ze jest bardzo dobra, wierna ekranizacja bardzo dobrego komiksu. i jako taki powinien byc oceniany.
BETA - Alter Ego
Avatar użytkownika
olivier
 
Posty: 342
Dołączył(a): 1 stycznia 2007, o 17:54

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 23 kwietnia 2007, o 14:15

Przed godziną obejrzałem. I mam bardzo mieszane uczucia. Jeśli już kusić się o ocenę, to trzebaby obraz rozbić na cząstki.
1. Forma wizualno akustyczna zasługuje w moim odczuciu na 6 (w skali szkolnej ;)). Estetycznie nie ma się do czego przyczepić, przeciwnie, film jest po prostu ładny i brzmi dobrze.
2. Treść. Tę trudno ocenić, bo jest to jakby film dokumentalny. Były Termopile, czyli gorące wrota i byli tam Spartanie. Walczyli, polegli i tak dalej. Czy to, co jest pokazane na ekranie jest zgodne z prawdą historyczną - nie mam pojęcia, rodzą się pewne wątpliwości co do autentyczności pewnych egzotycznych jednostek w armii Xerxesa, jak również jego postaci - człowieka niezwykle wysokiego. Tak więc treść - 4
3. Ładunek emocjonalny, mówiąc krótko - 0. Uczuć tyle w tym filmie co w kartonowym opakowaniu. Jest, owszem, napięcie, niemało, ale napięcie to nie uczucie, a napięcie ;)
4. Sens produkcji takiego obrazu - czyli jaki jest przekaz? Tu jestem sceptykiem, a nawet pacyfizującym sceptykiem, bo niczego oprócz tego, że warto walczyć, zabijać i ginąć dla tak zwanej chwały w obrazie nie widzę. Produkcja ta może być nawet szkodliwa, bo wartością w niej jest zawodowstwo w żołnierskim fachu i nic poza tym. Patetyczny balon jest w filmie rozdęty dość znacznie, rzecz w tym, że nie stoi za nim nic, więc jest dużo pary, ale głównie w gwizdku.
5. Mówiąc krótko, jest to film o starciu zawodowców, zwierzo-ludzi ze Sparty (zwierzo - to pozytywne nazwanie. Uważam, że dobry żołnierz jest trochę zwierzęciem. Tylko tak potrafi przeżyć ekstremalne warunki) z niewolnikami i innym egzotycznym tałatajstwem Persów. I znowu ciekawszy na ten temat jest choćby "Helikopter w ogniu".
6. Bardzo mi przeszkadzały jawne zapożyczenia z Gladiatora. Główny bohater jest do niego trochę podobny, jego żona już bardzo, muzyka też, zwłaszcza ta grana gdy pozkazane są także zapożyczone łany przenicy czy innego żyta. Także "zapiaszczenie" obrazu i zmatowienie kolorów przywołują do pamięci film Scotta.
7. Można obejrzeć? Można obejrzeć.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Postprzez Nexus » 27 kwietnia 2007, o 10:43

Marcinie, z tymi zapożyczeniami z Gladiatora to bym trochę uważał :) Komiks 300 na podstawie którego skręcono film powstał dużo wcześniej niż Gladiator. Podejrzewam, że to raczej Gladiator zerżnął sceny z 300.
Co do punktu 4... hmmm... Space Marines chyba walczą i giną dla chwały Imperatora? :P
Mnie ten film bardzo się podobał. Właśnie ze względu na pokazanie rzemiosła wojennego. A uczucia to wzbudzał u mnie :)
Autentyczności nie wymagam, bo to adaptacja komiksu, a nie film historyczny. O! :ninja:
"- Have you ever retired a human by mistake?
- No.
- But in your position that is a risk."
Avatar użytkownika
Nexus
 
Posty: 570
Dołączył(a): 22 listopada 2006, o 22:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Materius » 27 kwietnia 2007, o 18:18

Dla mnie film był bardzo dobry :ninja:
powinien być odbierany jako bardzo dobra adaptacja komiksu :pom:
i chyba wszyscy się ze mną zgodzą :nunu: prawda:?: :nunu:
Nobody is perfect. My name is Nobody.
Avatar użytkownika
Materius
 
Posty: 220
Dołączył(a): 24 stycznia 2007, o 15:00
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 29 kwietnia 2007, o 16:16

Upłynęło już trochę czasu i film wspominam dobrze, czyli chyba jest lepiej niż mi się wydawało. Może byłem w złym nastroju? Swoją drogą czytelnik / widz powinien pisząc recenzję zaznaczać: "byłem w nastroju podłym", "byłem szczęśliwy", "miałem kaca" itp.

Nexie, w komiksie były łany zboża? Jeśli tak, zwracam honor. A muzyki w komiksie nie było.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Postprzez Lafcadio » 29 kwietnia 2007, o 16:32

Marcin Przybyłek napisał(a):Swoją drogą czytelnik / widz powinien pisząc recenzję zaznaczać: "byłem w nastroju podłym", "byłem szczęśliwy", "miałem kaca" itp.

Powinien też odpowiednio nazywać swoje emocje w trakcie lektury. Bo żenadą jest słyszeć, że autor schrzanił sprawę, tylko dlatego, że zabił jakiegoś bohatera...
Ech, szkoda, że tak nie jest...
One individual always has the answers to our problems
One individual is always there when called upon
No mortal can deter this individual
Lafcadio, This Person Is You!

"włączyłem tlen tylko po to, aby powiedzieć, że niezłe z ciebie ciacho" - Haven
Avatar użytkownika
Lafcadio
Webmaster
 
Posty: 977
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:54
Lokalizacja: z Gamedec Zone

Postprzez Lu » 27 maja 2007, o 12:12

Marcin Przybyłek napisał(a): Swoją drogą czytelnik / widz powinien pisząc recenzję zaznaczać: "byłem w nastroju podłym", "byłem szczęśliwy", "miałem kaca" itp.


Oj tak, tak. Bierzmy przykład z twórców. Witkacy na obrazach zaznaczał pod wpływem jaikih używek tworzył. Nawet kawie się dostało :lol:

P.S. na 300 byłam pod wpływem kawy, w przeciętnie dobrym nastroju, bez kaca i film mi się podobał :alien:
Zasadę zachowania energii traktuję bardzo poważnie, jako zasadę zachowania energii na później.
Avatar użytkownika
Lu
 
Posty: 533
Dołączył(a): 23 września 2006, o 09:42

Postprzez Elmi » 28 maja 2007, o 15:15

Wczoraj obejrzałem trzystu i podobało mi się. Film świetnie zrobiony, bardzo patetyczny (co w tym przypadku akurat nie przeszkadza). Można się czepiać, że film ma zero treści, jednak filmy na podstawie komiksów rządzą się swoimi prawami. Ogólnie nic wybitnego (chyba, że chodzi o stronę techniczną), ale warto zobaczyć.

Sens produkcji takiego obrazu - czyli jaki jest przekaz? Tu jestem sceptykiem, a nawet pacyfizującym sceptykiem, bo niczego oprócz tego, że warto walczyć, zabijać i ginąć dla tak zwanej chwały w obrazie nie widzę. Produkcja ta może być nawet szkodliwa, bo wartością w niej jest zawodowstwo w żołnierskim fachu i nic poza tym. Patetyczny balon jest w filmie rozdęty dość znacznie, rzecz w tym, że nie stoi za nim nic, więc jest dużo pary, ale głównie w gwizdku.


No i tutaj Marcinie podsunąłeś temat na ciekawą dyskusję.

Przejdźmy do rynku gier...

Czy np. w FPS-ach, RTS-ach jest przekaz? Jaki jest sens ich produkcji skoro mogą być nawet szkodliwe dla co dziwniejszych osób? "Bo niczego oprócz tego, że warto walczyć, zabijać i ginąć dla tak zwanej chwały w grze nie widzę." ;) To obosieczny miecz. Nie wszystkie filmy muszą być mądre. Jasne, że to produkcje z tzw. przekazem są najbardziej wartościowe, jednak często wykończeni przez naukę/pracę/lub cokolwiek innego ;) chcemy sięgnąć po coś łatwego, lekkiego i przyjemnego.
Avatar użytkownika
Elmi
 
Posty: 9
Dołączył(a): 5 kwietnia 2007, o 22:07

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 4 czerwca 2007, o 09:29

Ciekawe porównanie, ale chyba nie do końca symetryczne i szkoda. W grach jest zabijanie, ale nie ma patosu, więc nie ma przekazu, że to takie piękne i chwalebne. Co nie znaczy, że gry FPP są pozbawione pejoratywnych treści, bo nie są. Ale o grach - gdzie indziej.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Postprzez Lafcadio » 13 czerwca 2007, o 00:23

300, prosty film z prostym podziałem na czarne i białe, więc była i dydaktyka z kilkoma przemówieniami na temat wolności. Ale film fascynująco zrobiony, sceny walki widziane bokiem do walczącego (ze dwie takie były), rodem z gier wideo, normalnie boskie :) Ogólnie świetne widowisko.
One individual always has the answers to our problems
One individual is always there when called upon
No mortal can deter this individual
Lafcadio, This Person Is You!

"włączyłem tlen tylko po to, aby powiedzieć, że niezłe z ciebie ciacho" - Haven
Avatar użytkownika
Lafcadio
Webmaster
 
Posty: 977
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:54
Lokalizacja: z Gamedec Zone

Re: 300

Postprzez Driden » 31 lipca 2008, o 22:35

Ciekawe porównanie, ale chyba nie do końca symetryczne i szkoda. W grach jest zabijanie, ale nie ma patosu, więc nie ma przekazu, że to takie piękne i chwalebne.

Zważmy tutaj co za gra. Taki Max Payne trochę patosu w sobie ma.

Film jest dosyć specyficzny, ale mi się podobał. Jakoś mi bardzo wyolbrzymienie wszystkiego pasowało do tematu. Niby sama bitwa ma go w sobie masę, ale mimo, lub przez to komponowało się jak trzeba.
Nie wiem skąd zarzut o brak emocji. Według mnie tworząc cokolwiek można się odwołać do dwóch rzeczy emocji i rozumu. 300 przykuwał do ekranu, ale na pewno nie intelektualnym rozważaniem. Chyba, że coś mi w tej teorii umknęło.
Avatar użytkownika
Driden
 
Posty: 63
Dołączył(a): 22 listopada 2006, o 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: 300

Postprzez Toudisław » 1 stycznia 2009, o 17:44

300

Ja film już obejrzałem. Mam bardzo mieszane uczucia. Historycznie to jest bajka, kłamstwo i przeinaczenie. 90 % tego co tam pokazano nie miało nic wspólnego z prawdą. Taka informacja powinna się przed filmem pojawić. Przemówienia i rozmowy były sztuczne nie naturalne i naiwne. Walki była bardzo dobre, może trochę przesadzone ale fajne . Chyba ta niegodność z historią mnie najbardziej denerwuje. Ta grze wydźwięk propagandowy filmu jest irytujący, ta walka dobrych i złych, o nasza i wszą wolność i te testy o wolności i demokracji w Sparcie. Ja się nie dziwie że się w Iranie podenerwowali. Bo według tego filmu Persownie byli jakimiś Prymitywnym murzyńskim plemieniem. Rozmowa Leonidasa z Kserksesem to był szczyt obciachu no po prostu żałosna. I pomijając tło historyczne to wykoannie togo co już miano wykonać mnie się po prostu nie podobało. Gra aktorska sztuczna i bez polotu.
6/ 10
Toudisław
 
Posty: 26
Dołączył(a): 1 stycznia 2009, o 17:22

Re: 300

Postprzez Fodnik » 2 stycznia 2009, o 14:08

Oj Toudi, Toudi... A Księciunio wyraźnie napominał, żeby bajek nie brać na serio!
--
Pozdrowienia ze stawu zamulonego Obrazek
Fodnik
 
Posty: 64
Dołączył(a): 9 czerwca 2008, o 13:11

Re: 300

Postprzez Toudisław » 2 stycznia 2009, o 15:00

Ale ja lobie bajki dobrze zrobione a ta bajka była pop prostu żenująca.
Toudisław
 
Posty: 26
Dołączył(a): 1 stycznia 2009, o 17:22

Następna strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron