Czy czytam recenzje?

Wszystko inne nie związane z Gamedekiem.

Moderator: Ekipa Forum

Czy czytam recenzje?

Częściej Tak
5
14%
Częściej Nie
4
11%
Tak, bo przed zakupem książki chcę wiedzieć, czy jest dobra
4
11%
Tak, bo po zakupie książki chcę potwierdzić swoje zdanie na jej temat
1
3%
Tak, bo jestem ciekaw, jaki dany recenzent ma zdanie
5
14%
Nie, bo recenzje są przesłodzone i kłamliwe, nie mam do nich zaufania
3
8%
Nie, bo nie chcę się sugerować zdaniem recenzenta
5
14%
Nie, wolę posłuchać rekomendacji znajomego niż nieznanego recenzenta
10
27%
 
Liczba głosów : 37

Re: Czy czytam recenzje?

Postprzez Tixon » 29 sierpnia 2012, o 22:22

magda2em, to nadal nie przeczy memu twierdzeniu, że są książki, które są uniwersalne. Podajesz przykłady, w których sama diagnozujesz przyczynę - brak logiki, kierowanie książki przez autora do konkretnej grupy docelowej, w końcu niepasujące gusta. Dobra książka może zainteresować różne grupy odbiorców, ma różne warstwy uwagi. Dlatego Potter jest adekwatnym przykładem - pomimo tego, że ma trochę za uszami, przekonał do siebie miliony osób, nie tylko czytelników. Czegokolwiek bym prywatnie o serii nie uważał, to musi budzić uznanie.
Sienkiewicz wcale nie trudno porównywać, bo ta klasyka była swego czasu literaturą rozrywkową, bodaj pisaną w częściach i publikowaną w gazetach. A co do książek, które za rok nie będzie się pamiętało - po co na nie tracić czas? ;)

Komuda znalazł swoją niszę, ma swoich czytelników i do nich pisze. Tak samo Kossakowska. Przy czym, proszę, nie poruszaj kwestii Zajdla dla GG, bo to zła książka była i miało trzeba aby zacząć flejm na ten temat.
Ale skoro jesteśmy przy autorach fantasy, o czym są pierwsze opowiadania Sapkowskiego?

Z innej nieco beczki, i wracając nieco do tematu recenzyjnego, słyszeliście o tym:

Oczywiście takie oferty mnie zawsze omijają :roll:

PS Pisałem - zawsze zostaje czytelnik. Widzi i ocenia.
Thinking about you... Luna
Avatar użytkownika
Tixon
 
Posty: 134
Dołączył(a): 7 grudnia 2006, o 15:25
Lokalizacja: Piła

Re: Czy czytam recenzje?

Postprzez magda2em » 30 sierpnia 2012, o 07:03

Ej, no, ja wiem, że to zła książka była (nie mam linka na dowód, mam tylko moje dwa jak nie trzy podejścia, oba spalone po 30-40 stronach, a próbowałam, bo mi ją polecił ktoś, z kogo gustem do tej pory się zgadzałam i się srodze zawiodłam), ale najwyraźniej jest jakieś grono, któremu się podoba, i na tyle duże, że zagłosowało tak, a nie inaczej. Mogę mieć swoje zdanie na temat twórczości Ćwieka (czytaj: podoba mi się co trzecia jego książka, tak na oko), ale no kurczę - jest popularny, trafia do ludzi, jego książki się sprzedają.

No właśnie, czas zwrócić uwagę na to, że to, co popularne, rzadko kiedy będzie wybitne, a to, co wybitne, rzadko zdobędzie powszechną popularność. Bo popularność kreują zawsze i wszędzie ludzie średni; jak średnio-przeciętny czytelnik nie podłapie idei książki X, to nie książka nie "chwyci" poza tą pierwotną grupka fanów i czytelników. I czas też się zastanowić, co jest tak naprawdę wyznacznikiem popularności autora: cyferki sprzedażowe tylko i wyłącznie, czy może trzeba dodać do tego społeczność, która się dookoła książki X wytwarza i organizuje, czy może dodać trzeba to, że ludzie sobie drogą pantoflową podają informacje, że na prelekcje Y warto iść, bo zawsze coś fajnego powie, czy może dodać to, że ludzie piszą fanfiki (widziałam do Kossakowskiej na przykład takowe), czy może to, że zdobywa autor X nagrodę fanów na konwencie, i tak dalej.

Popularność Pottera, podobnie jak popularność Zmierzchu czy teraz 50 Shades of Grey jest głównie chłytem marketingowym, dobrze poprowadzoną kampanią we wszelkich możliwych mediach i tyle. Zwłaszcza w przypadku Pottera, gdzie zrobiła się swoistego rodzaju mania wyczekiwania na kolejne części, podsycana przez wydawców, ta cała otoczka tajemnicy, premiery o północy... ba, nawet jedne z pierwszych fanowskich tłumaczeń dotyczyły Pottera (tomy 5 -7 można znaleźć w sieci wciąż jeszcze przy odrobinie wysiłku, a 6 i 7 w wykonaniu Armii Świstaka siedzi sobie grzecznie na ruskim serwerze do teraz); ten cały boom na fanfiki, który Media Rodzina zręcznie wykorzystała organizując konkurs na alternatywne zakończenie sagi o Potterze...

Tixon napisał(a):A co do książek, które za rok nie będzie się pamiętało - po co na nie tracić czas?
A skąd wiesz, co akurat ludziom zostanie w pamięci i co akurat nie zostanie zapomniane za rok? ;) Wróżek?

A moim zdaniem jeżeli coś poruszy, to choćby czytał to jeden czytelnik na sto tysięcy czytających ludzi, to warto było daną rzecz przeczytać. W końcu nie czytamy dla kogoś, tylko czytamy dla siebie, i tylko my wiemy, co z książki wyniesiemy. Nawet jeżeli jest to 50 Shades of Grey (brrr) czy Saga o Ludziach Lodu.
Różnica miedzy seksem i miłością jest taka, że seks rozładowuje napięcie, a miłość je wywołuje.
Woody Allen
Avatar użytkownika
magda2em
 
Posty: 99
Dołączył(a): 23 lutego 2010, o 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy czytam recenzje?

Postprzez Tixon » 30 sierpnia 2012, o 09:07

Coś jest na rzeczy między popularnością, a jakością. Chociaż nie jestem tu do końca przekonany. Z jednej strony media nakręcają boom na daną rzecz - Zmierzch, Larson, Kod Leonardo... Z drugiej, utwory dobre też wykorzystują medialną fale - Potter dociągnął siedmiu tomów, ośmiu filmów, paru gier, a nie sądzę, by było to możliwe gdyby nie miały odpowiedniej jakości na swoją obronę.

Na wyznacznik popularności autora proponowałbym po prostu "glosowanie portfelami" czytelników. Grupa fanów może robić mniejszy, bądź większy szum wokół autora, zapewnić mu nagrodę na jakimś konwencie, ale liczą się czytelnicy, którzy książkę kupują.

A skąd wiesz, co akurat ludziom zostanie w pamięci i co akurat nie zostanie zapomniane za rok? Wróżek?

Czytam recenzje ;)
Thinking about you... Luna
Avatar użytkownika
Tixon
 
Posty: 134
Dołączył(a): 7 grudnia 2006, o 15:25
Lokalizacja: Piła

Re: Czy czytam recenzje?

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 30 sierpnia 2012, o 09:15

Bardzo ciekawa sprawa to kupowanie recenzji.

Kiedyś sprawa była prostsza: miałeś produkt, ludzie kupowali "na próbę", jeśli okazywał się dobry, polecali go i tak sprzedaż rosła. Dzisiaj jest takie nagromadzenie produktów, reklam i informacji, że nawet wielkie dzieło sobie nie poradzi bez wsparcia piarowego, reklamy, mediów. To jest przykre.

Jakiś czas temu czytałem czy słyszałem o tym, jak rozpoczęła się kariera Beatlesów. Ich menedżer kazał wykupić płyty zespołu ze sklepów muzycznych. Beatlesi natychmiast stali się autorami "bestsellera". Menedżer miał swój sklep płytowy, więc potem, sprzedając to, co kupił, wyszedł na zero, nie na minus. Media zainteresowały się zespołem i tak to się zaczęło.

W sumie najlepiej być ślepym, kulawym, niepełnoletnim, z mniejszości etnicznej. Wtedy ma się jakąś szansę jako autor ;).

Magda i Tixon, dużo piszecie o "grupach docelowych". Należy pamiętać, że to termin marketingowy. Twórcy, moim zdaniem, ci dobrzy i wybitni, nigdy nie myśleli takimi kategoriami. Pisali / malowali / tworzyli filmy zgodnie z wewnętrzną potrzebą przekazu, dzielenia się z innymi tym, co w nich grało. Dlatego właśnie wciąż są dzieła naprawdę dobre i słabsze niezależnie od tego, czy to sf, fantasy, kryminał, horror czy literatura obyczajowa. Niekoniecznie tekst autora X czy autorki Y się nie podoba, bo jest "skierowany do innej grupy". Naprawdę czasami jest to po prostu słaby kawałek literatury, a odbiorca jest po prostu na tyle rozwinięty i dojrzały, że to widzi.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Re: Czy czytam recenzje?

Postprzez siouks73 » 30 sierpnia 2012, o 12:05

jak wygram te 25 baniek w totka zobowiązuję się wykupić cały dostępny nakład CSI księgi 1 ;)

a powazniej - tu chyba jest nasza rola - fanów / czytelników żeby sprawy promocji tez popchnąć do przodu - polecać książke i autora znajomym i na forach itd.
Cięzko jest pisać i myśleć o tak przyziemnych i nudnych rzeczach jak promocja (i jeszcze mieć czas działać w tym kierunku). Dziwię się trochę, że wydawnictwa obecnie nie robią odczytów/promocji dla danego autora -ale rozumiem że to cięcie kosztów a fantaści jako pasjonaci mają w końcu swoje zloty itd ;) :)
Smutna prawda jest taka że od lat 90tych odkad czytam i lubię sci-fi czytelnictwo książek w ogóle spada. Upadło wiele pism fantastycznych, a nakład istniejących (np fantastyki) regularnie spadał (sam nie czytam niestety jej od wieeeeelu miesiecy).
Wiec obecnie promocja książek to trochę trudny temat - ludzie nie mają czasu/kasy/ochoty na czytanie (niepotrzebne skreślić) i niestety taki wzór często przekazująs woim coraz mniej także licznym dzieciom... Znam osoby co w ciągu roku czytaja jedną, dwie a czasem żadnej książki... a autorów wiele...
Avatar użytkownika
siouks73
 
Posty: 83
Dołączył(a): 28 lutego 2011, o 14:12

Re: Czy czytam recenzje?

Postprzez magda2em » 30 sierpnia 2012, o 16:48

Nie chodzi mi o grupę docelową w kontekście adresata reklam, czysto marketingowo. Chodzi mi o mimowolną grupę docelową, która jest powiązana np. z tym, w jakiej konwencji (fantasy, s-f, urban fantasy, cyberpunk, new weird, obyczaj, romans, horror, powieść historyczna etc.) autor daną książkę pisze. To się nierozerwalnie w tej chwili wiąże z wybraniem grupy docelowej - ludzi, którym taka tematyka książek odpowiada. I, uwaga-uwaga, to może nie być uświadomione w pełni w trakcie pisania, ale zawsze kwestia adresata książki jest obecna.
Różnica miedzy seksem i miłością jest taka, że seks rozładowuje napięcie, a miłość je wywołuje.
Woody Allen
Avatar użytkownika
magda2em
 
Posty: 99
Dołączył(a): 23 lutego 2010, o 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy czytam recenzje?

Postprzez MARTIN ANN DRIMM » 31 sierpnia 2012, o 07:59

Ciekawe. A widzieliście, jakie kłopoty klasyfikacyjne ma autor ostatniej recenzji CSI na Szortalu? :).

Magda, tak autoanalitycznie podchodząc, od czasu do czasu podczas pisania przewijała mi się przed oczami grupa docelowa, ale za każdym razem widziałem inną :). A to nastolatków, a to młodych dorosłych, a to dojrzałych ludzi...
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
MARTIN ANN DRIMM
Szef
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 14 czerwca 2006, o 15:03
Lokalizacja: z Chotomowa

Poprzednia strona

Powrót do Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron